Dyrektorzy szkół i placówek mieli twardy orzech do zgryzienia. Planując pracę w zaostrzonym reżimie sanitarnym, musieli skalkulować wiele zmiennych. Wdrożenie modelu pracy, który jak najbardziej oddali wizję rychłego przestawienia się na zdalne nauczanie, było szczególnie istotne.

 

Ważny jest człowiek

dzieci w maseczkach przed szkola

W mediach pojawiało się wiele głosów, które krytykowały wiosenne nauczanie zdalne. Wskazywano złe przygotowanie jako główną przyczynę trudności w sprawnym prowadzeniu kształcenia. Tymczasem dotychczasowe doświadczenia nie pozwalały na skuteczne nauczanie na odległość, w sposób zapobiegający wykluczeniu uczniów z systemu. Dostosowanie schematu znanego z tradycyjnej szkoły okazało się niewystarczające. Pojawiły się głosy, że podstawa programowa w obecnym kształcie czy podział na przedmioty nie sprawdzają się w nauczaniu za pośrednictwem platform internetowych. Brak wcześniejszych doświadczeń w takiej formie kształcenia również przysparzał trudności. Wiele szkół musiało w dość krótkim czasie opracować metody, dzięki którym zrealizowano przynajmniej część zadań. Jednak największym problemem okazało się ograniczenie bezpośredniego kontaktu
z rówieśnikami i nauczycielami. Wielu dorosłych narzeka, że młodzi spędzają całe dnie wpatrzeni
w ekran, jednak ‒ jak można było się przekonać w czasie zdalnej nauki ‒ sam ekran nie wystarcza.
 

Jasne zasady i szybkie reakcje

Pierwszy miesiąc edukacji tradycyjnej pokazał, jak bardzo potrzebne są uczniom interakcje bezpośrednie, ale też jak ważne są sprawne komunikaty i proste, czytelne zasady dotyczące funkcjonowania szkół. Około 80% ankietowanych przez CBOS podkreśla, że decyzja o powrocie do nauki stacjonarnej była zasadna i właściwa. Najważniejsze jest nauczenie się życia w zaostrzonym rygorze sanitarnym, ponieważ nie ma gwarancji zakończenia epidemii czy też powtórzenia się podobnej sytuacji w przyszłości. Dlatego należy wypracowywać odpowiednie rozwiązania w edukacji masowej w budynkach szkolnych.

Nauczanie zdalne odpowiadające na wszystkie potrzeby uczniów na razie nie jest możliwe. Nie oznacza to jednak, że nie uda się wprowadzić alternatywnych metod kształcenia dla wszystkich, uwzględniającego możliwość pracy na odległość. Warto rozmawiać i rozpatrywać różne warianty, w tym te dotyczące edukacji hybrydowej, która mogłaby stanowić przełom w szkolnictwie i prowadzić do rewolucji edukacyjnej
na miarę XXI wieku.

Szerzej o wynikach badań dotyczących powrotu do szkół można przeczytać w portalu Edunews.

 

Źródło:

https://edunews.pl/badania-i-debaty/badania/5183-spoleczne-poparcie-dla-powrotu-dzieci-do-szkol